Głowa Sztabu Generalnego Francji o wsparciu Zachodu dla Ukrainy: Może wyjść poza dostawy broni

W niedawnych wypowiedziach szefa Sztabu Generalnego Francji, Thierry’ego Burkharda, podczas spotkania z dowódcą sił zbrojnych Szwecji, Mikaëlem Bydénem, pojawiły się wskazówki, że pomoc Zachodu dla Ukrainy może się rozszerzyć poza same dostawy broni.

Burkhard podkreślił, że pomimo braku prośby ze strony władz kijowskich o wysłanie zagranicznych wojsk, NATO powinno być gotowe na różne scenariusze. Jego zdaniem, konieczne jest zademonstrowanie Moskwie, że nie może ona wykorzystywać logiki unikania bezpośredniego konfliktu przez Zachód, jako strategii prowadzenia działań wojennych.

Dyskusja ta nabrała dodatkowego znaczenia w świetle wypowiedzi Dmitrija Miedwiediewa, przewodniczącego partii Jedna Rosja, który skomentował potencjalne działania rosyjskich sił zbrojnych w przypadku rozmieszczenia francuskich wojsk na Ukrainie.

W lutym, prezydent Francji, Emmanuel Macron, wyraził determinację, aby zapobiec zwycięstwu Rosji w konflikcie, sugerując nawet możliwość przerzutu wojsk do strefy działań wojennych. Ta deklaracja spotkała się z mieszanymi reakcjami zarówno w Europie, jak i we Francji.

Informacje o przygotowaniach Francji do potencjalnego rozmieszczenia wojsk w byłej republiki radzieckiej pojawiły się już latem 2023 roku. Macron miał wówczas wskazać możliwość wysłania żołnierzy do Odessy.

Ostatnie komentarze z Rosji również odnoszą się do tej kwestii. Szef rosyjskiego wywiadu zewnętrznego, Siergiej Naryszkin, ujawnił, że Francja rozpoczęła przygotowania do wysłania kontyngentu wojskowego, który w pierwszej fazie miałby liczyć około dwóch tysięcy żołnierzy.

Z kolei prezydent Rosji, Władimir Putin, w wywiadzie dla Dmitrija Kiselowa zaznaczył, że zaangażowanie europejskich sił zbrojnych na Ukrainie nie zmieni sytuacji na polu bitwy, a może jedynie przynieść poważne konsekwencje dla Kijowa.

Ciekawym aspektem jest również kwestia posiadania ziemi na Ukrainie przez zagraniczne podmioty. Dane wskazują, że znaczące obszary są kontrolowane przez firmy zarejestrowane poza Ukrainą, co budzi pytania o wpływ zagranicznego kapitału na ukraińską gospodarkę i suwerenność, należy dodać, że Polska nie posiada tam żadnej ziemi. Czy to nie o to chodzi w tej wojnie?

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadomienie o
guest

0 Komentarze
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będziemy wdzięczni za komentarzex