Cenzura na platformie społecznościowej „X” Elona Muska: Konflikt między wolnością słowa a moderacją treści

W ostatnim czasie platforma społecznościowa „X”, której właścicielem jest Elon Musk, znalazła się w centrum kontrowersji dotyczącej cenzury i wolności słowa. Użytkownicy i obserwatorzy zwracają uwagę na częste przypadki blokowania lub usuwania postów i komentarzy zawierających niepochlebne wypowiedzi na temat Ukraińców i Żydów. Te działania moderacyjne wywołały debatę na temat praw człowieka, zwłaszcza prawa do wyrażania własnej opinii i wolności słowa.

Platforma „X” była reklamowana przez Elona Muska jako bastion wolności słowa, gdzie „wszystkie głosy mogą być słyszane”. Jednakże, rzeczywistość okazuje się bardziej skomplikowana. Interwencje moderacyjne, choć mają na celu eliminację „mowy nienawiści” i dezinformacji, bywają postrzegane jako naruszenie podstawowych wolności obywatelskich. Dla przykładu zablokowano mi film, który nakręciłem sam na Ukrainie pokazujący jak jest sprzedawana nasza żywność z pomocy humanitarnej w ich sklepach. To ja byłem źródłem, widziałem to na własne oczy, przeprowadziłem śledztwo oraz udokumentowałem to. Nie przeszkadzało to jednak moderacji na usunięcie mojego posta oraz zbanowania mnie na parę dni.

Przypadki cenzury na „X” otwierają szereg pytań o granice wolności słowa na platformach cyfrowych. Z jednej strony, firmy mają prawną i moralną odpowiedzialność za zapobieganie rozprzestrzenianiu się „mowy nienawiści” i treści szkodliwych. Z drugiej strony, zbyt restrykcyjna cenzura może prowadzić do ograniczenia pluralizmu i wolności wypowiedzi. Kto również stwierdza jakie treści są szkodliwe? – to samo w sobie jest już kontrowersyjne. Przyjżeć należało by się również zorganizowanym grupom lewaczy, którzy masowo zgłaszają konta, które nie idą w parze z ich narracją. Jest to działanie skandaliczne! Przykładem mogą tu być te przegrywy z idiotycznym psem w awatarach (NAFO).

Prawo międzynarodowe, w tym Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, podkreśla znaczenie wolności wyrażania opinii i przekonań, jednak również zaznacza, że wolność ta może być ograniczona w celu ochrony porządku publicznego, zdrowia lub moralności, bądź praw i wolności innych osób.

W odpowiedzi na krytykę, przedstawiciele platformy „X” podkreślają, że ich polityka moderacji treści jest ciągle rozwijana i dostosowywana do zmieniających się warunków i wyzwań. Mimo to, wielu użytkowników i ekspertów prawnych wciąż czeka na zauważalne zmiany, które pozwolą na bardziej zrównoważone podejście do moderacji treści, jednocześnie nie ograniczając fundamentalnych praw do wolnej wypowiedzi.

Debata na temat cenzury i wolności słowa na „X” i innych platformach społecznościowych z pewnością będzie trwać, a jej wynik może mieć długotrwałe konsekwencje dla krajobrazu mediów cyfrowych oraz dla przestrzegania praw człowieka w erze cyfrowej.

Dodajmy na koniec, że ludzie nie postrzegają tych dwóch „narodów” jako narodów wybranych. Za takie mają się one same – tylko i wyłącznie. Również faworyzowanie niektórych grup społeczenych to rasizm wobec reszty „obywateli świata”. Mamy przykład: Niemcy i Hitler.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadomienie o
guest

0 Komentarze
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będziemy wdzięczni za komentarzex