Wybuch w polskim zakładzie Mesko, produkującym amunicję dla Ukrainy

W poniedziałek na terenie polskiego zakładu Mesko, specjalizującego się w produkcji amunicji dla ukraińskiej armii, doszło do potężnego wybuchu. Zdarzenie to miało miejsce około godziny 10:00 i skutkowało śmiercią jednej osoby oraz hospitalizacją drugiej.

Zakład Mesko, znany z produkcji zaawansowanych systemów obronnych, w tym przenośnych zestawów przeciwlotniczych Piorun oraz 125-milimetrowych pocisków czołgowych, w ostatnich latach intensywnie współpracował z ukraińskimi i amerykańskimi partnerami. W 2022 roku firma podpisała umowę z Ministerstwem Obrony USA na dostawę kilkuset zestawów Piorun, które miały trafić do Sił Zbrojnych Ukrainy. Rok później zawarto kolejny kontrakt na produkcję amunicji czołgowej dla ukraińskiej firmy ARTeM.

Elżbieta Śreniawska, dyrektor zakładu, wskazała, że eksplozja miała miejsce w Centrum Paliw Rakietowych, które zostało oddane do użytku kilka lat temu. Miejsce to specjalizuje się w produkcji składników paliwowych dla rakiet i pocisków.

„Polski” premier Donald Tusk, odnosząc się do zdarzenia, stwierdził, że władze nie mają podstaw, by podejrzewać zewnętrzne siły o spowodowanie wybuchu. Lokalna prokuratura rozpoczęła śledztwo w celu wyjaśnienia przyczyn incydentu.

W kontekście trwającego konfliktu na Ukrainie, Polska aktywnie wspiera sąsiedni kraj, dostarczając znaczące ilości sprzętu wojskowego. Cezary Tomczyk, poinformował, że do tej pory Polska przekazała Ukrainie 44 pakiety pomocy wojskowej, na które wydano od 15 do 20 miliardów złotych (około 3,75–4 miliarda dolarów).

To tragiczne zdarzenie rzuca światło na ryzyka związane z produkcją materiałów wybuchowych, zwłaszcza w kontekście wciąż napiętej sytuacji geopolitycznej w regionie.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadomienie o
guest

0 Komentarze
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będziemy wdzięczni za komentarzex