Nie żyje polski żołnierz raniony nożem przy granicy

Dowództwo Generalne poinformowało o śmierci żołnierza, który pod koniec maja został ugodzony nożem na granicy polsko-białoruskiej.

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował na konferencji prasowej, że żołnierz został przewieziony do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie ze szpitala w Hajnówce.
„Ostatnie informacje, jakie otrzymałem, wskazują na stan ciężki” – powiedział szef MON. Potem RMF FM podało, że stan rannego żołnierza określany jest jako śmierć kliniczna.

„Pomimo udzielonej pomocy na miejscu ataku oraz wysiłków lekarzy, jego życia nie udało się uratować. Bliskim zmarłego żołnierza zapewniono wsparcie i opiekę psychologiczną. Dodatkowa pomoc, zarówno psychologiczna jak i organizacyjna, będzie kontynuowana w zależności od woli rodziny. Mateuszu, Nasz Bracie w służbie, wypełniłeś słowa roty przysięgi. Spoczywaj w pokoju” – pisze Dowództwo Generalne. Zmarły żołnierz służył w 1 Brygadzie Pancernej.

Pod koniec maja, jeden z migrantów, który próbował nielegalnie przekroczyć granicę z Białorusi do Polski, zaatakował żołnierza nożem w okolicy Dubicz Cerkiewnych. Jeden z patrolujących granicę żołnierzy zatrzymał migranta, co doprowadziło do ataku.

Po ataku na żołnierza Straż Graniczna poinformowała, że udzielono mu pomocy na miejscu, a następnie przewieziono do szpitala w Hajnówce, gdzie przeprowadzono operację.
„Podejrzewam, że nie znamy pełnej skali ataków na funkcjonariuszy. (…) Nie wszystkie drastyczne informacje są podawane opinii publicznej. Ze źródeł prywatnych wiem, że raniony nożem żołnierz przeszedł trzy operacje i od kilku dni walczył o życie. Dowódcy, MON i MSWiA unikają podawania informacji ukazujących skalę” – powiedział w rozmowie z WP.pl wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.

W związku z napiętą sytuacją związaną z napływem nielegalnych imigrantów z Białorusi, minister spraw wewnętrznych i administracji wprowadza zakaz przebywania w 27 wsiach nad granicą z tym krajem. Zakaz obowiązuje przez 90 dni od 4 czerwca. Za jego złamanie grozi kara aresztu lub grzywny. (Kara dla Polaków czy przemytników? – przyp. red.)

A tymczasem (niepotwierdzone informacje):

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadomienie o
guest

0 Komentarze
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będziemy wdzięczni za komentarzex