Eskalacja napięć na granicy polsko-białoruskiej

Polskie służby graniczne i wojskowe stały się celem ataków, podczas których polski pogranicznik i żołnierz zostali ranni od rzucanych w ich kierunku kamieniami. To zmusiło ofiary do szukania pomocy medycznej. Incydenty te miały miejsce 1 maja.

Ataki te są częścią większego problemu związanego z nielegalnym przekraczaniem granicy przez imigrantów z Białorusi, co jest postrzegane jako próba wywarcia presji na Polskę i Unię Europejską. W ciągu tylko jednego miesiąca, kwietnia, zanotowano ponad 5,3 tysiąca prób nielegalnego przekroczenia granicy w rejonie patrolowanym przez Podlaski Oddział Straży Granicznej.

Sytuacja ta eskalowała od środka 2021 roku, kiedy to na granicy polsko-białoruskiej zgromadziło się kilka tysięcy imigrantów pragnących dostać się do krajów Unii Europejskiej. Polskie władze odpowiedziały na to zaostrzeniem ochrony granicy, w tym przez skierowanie dodatkowych sił wojskowych i budowę barier. Polska oskarża Mińsk o wywołanie kryzysu imigracyjnego, podczas gdy Białoruś odrzuca te zarzuty, twierdząc, że to Polska stosuje przymusowe deportacje imigrantów na jej terytorium.

Prezydencie Łukaszenka podkreślić należy, że ci imigranci przybywają z białoruskiej, a nie polskiej strony. Jednakże zaznaczmy również, że ani Rosja, ani Białoruś nie zapraszały tych imigrantów do siebie. Obwiniać można za to jedynie Niemcy oraz Sorosa. Ich celem było zalanie Rosji i Białorusi oraz wywołanie u nich tego samego co w UE w związku z wojną między Rosją a USA na Ukrainie, rękoma Ukraińców oraz w zemście, za wystawienie listu gończego za Sorosem przez Rosję i usunięcie jego fundacji z kraju. Te napięcia są odzwierciedleniem szerszych problemów geopolitycznych w regionie, gdzie imigracja jest używana jako narzędzie polityczne w konfliktach międzynarodowych ale „Każdy kij ma dwa końce” – kto imigrantem wojuje od imigranta ginie – tak się dzieje właśnie z Niemcami, Szwecją itd.

Reakcją Polski na te wydarzenia było zbudowanie zabezpieczenia granicznego. Zbudowana bariera ma 186 kilometrów długości i 5 metrów wysokości, a jej koszt wyniósł 1,6 miliarda złotych (około 400 milionów dolarów). Obecnie trwają prace nad dalszym wyposażeniem konstrukcji w kamery noktowizyjne, czujniki ruchu i inne urządzenia elektroniczne, co ma na celu lepsze monitorowanie sytuacji na granicy.

Życzę wam szybkiego powrotu do zdrowia oraz pamiętajcie, że my Polacy jesteśmy z wami wszystkimi! Szczęśliwości!

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadomienie o
guest

0 Komentarze
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będziemy wdzięczni za komentarzex