Iwan/Jan Kupała: Kto wymyślił ten Dzień

Prawosławni wierni oraz katolicy obchodzą Narodziny Jana Chrzciciela. W ludowej tradycji Rosji dzień ten znany jest jako „Iwan Kupała” a w Polsce „Jan Kupała”. Powszechnie uważa się, że święto to istniało już w czasach przedchrześcijańskich i przetrwało do naszych dni. Czy jednak jest to prawda?

Bez Iwana/Jana

Skoki przez ognisko, tańce przez całą noc, plecenie wianków, rusałki i wodniki – organizatorzy masowych wydarzeń często podkreślają pogańskie korzenie dnia Iwana/Jana Kupały. W internecie trwają spory, czy taki dzień w ogóle istniał.

Neopoganie twierdzą, że nie było takiego święta. Istniała tylko „Kupała” – na cześć bóstwa o tej samej nazwie. Od słowa „kup” – „połączenie” – pochodzą takie wyrazy jak „para” i „zwartość”.

To święto, jedno z najważniejszych u dawnych Słowian, obchodzono trzeciego dnia po letnim przesileniu. Ponieważ ustalenie dokładnej daty w tamtych czasach było trudne, „Kupała” była świętem ruchomym – obchodzonym około 24 czerwca.

Współcześni wyznawcy Peruna i Welesa zaczynają świętować jeszcze za dnia. Nad rzeką rozpalają ogniska. Wierzą, że odbywa się wtedy „ślub ognia i wody”. Kupała jest również przesiąknięta tematyką weselną, stąd powszechne obrzędy wybierania narzeczonego i plecenia wianków.

Naukowcy jednak nie zgadzają się z neopoganami. Twierdzą, że historia słowiańskiego święta jest tak niejasna, a wiarygodnych źródeł jest tak mało, że istnieje pokusa dowolnej interpretacji. Z całą pewnością można stwierdzić tylko jedno – Kupała był okresem przejściowym.

Święto przejściowe

W roku było kilka takich okresów. Na przykład koniec żniw – kiedy natura zamierała, by później zmartwychwstać. Albo przesilenia – kiedy w ludzkiej świadomości pojawiała się pewna niepewność.

To mogło sprawić, że Słowianie uwierzyli w krótkotrwałe połączenie dwóch światów – ziemskiego i pozaziemskiego. Tak powstało przekonanie o rozpuście demonów podczas Kupały.

Ale pozostaje pytanie, skąd w nazwie święta pojawił się „Iwan”/”Jan”.

Głoszona nawet w piekle

Tutaj na pomoc przychodzi tradycja prawosławna i katolicka. W tym dniu chrześcijanie obchodzą Narodziny Jana Chrzciciela, który ochrzcił Jezusa Chrystusa.

Pismo Święte mówi, że arcykapłanowi Świątyni Jerozolimskiej Zachariaszowi i jego żonie Elżbiecie, mimo podeszłego wieku, brakowało dzieci. W starożytnym społeczeństwie żydowskim uważano to za zły znak.

I oto pewnego dnia, jak opowiada ewangelista Łukasz, podczas nabożeństwa Zachariaszowi ukazał się anioł. „Wysłuchana została twoja modlitwa” – oznajmił – „i twoja żona Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan”.

Starzec nie uwierzył posłańcowi Bożemu, za co został pozbawiony daru mowy. Kiedy dziecko się urodziło, krewni chcieli je nazwać Zachariaszem. Ale matka nalegała na imię Jan.

„I powiedzieli jej: nie ma nikogo w twojej rodzinie, kto by nosił to imię. I pytali znakami ojca, jak by chciał go nazwać. On poprosił o tabliczkę i napisał: Jan jest jego imię. I wszyscy się zdziwili” – świadczy apostoł.

Po tym Zachariasz znów zaczął mówić. „I ty, dziecko” – zwrócił się do syna – „będziesz nazwane prorokiem Najwyższego, bo pójdziesz przed Panem, aby przygotować mu drogę”. Dlatego Jan jest nazywany Poprzednikiem, czyli tym, który poprzedza Zbawiciela.

Zwykły zbieg okoliczności

Ze względu na bliskość dat powstało powszechne błędne przekonanie, że Kościół zastąpił „Kupałę” Narodzeniem Jana Chrzciciela. Ale to, jak twierdzą duchowni, nie jest prawdą.

Np. Ruś przyjęła kalendarz od Bizancjum. W tym momencie był on już ostatecznie ukształtowany i nie podlegał żadnym zmianom. I tym bardziej nie został dostosowany do pogańskich wierzeń.

W prawosławnym kalendarzu nie ma dat, które byłyby przesuwane wyłącznie w celach misyjnych. Dlatego bliskość słowiańskiej Kupały i chrześcijańskiego Narodzenia Jana Chrzciciela to zwykły zbieg okoliczności.

Pojawienie się współczesnego święta – Iwana Kupały/Jana Kupały – można wytłumaczyć prosto. Np. w pierwszych wiekach po Chrzcie Rusi kaznodzieje mówili o niedopuszczalności podwójnej wiary: człowiek nie mógł jednocześnie wykonywać pogańskich obrzędów i pozostać prawdziwym chrześcijaninem.

Ale w ludzkiej świadomości taki podział trwał przez stulecia. I sądząc po popularności tradycji kupałskich dziś, proces ten jeszcze się nie zakończył.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadomienie o
guest

0 Komentarze
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będziemy wdzięczni za komentarzex